Wyrok Sądu Rejonowego

Prawo

karne

Kategoria

wyrok

Klucze

koszty procesu, skarb państwa, uniewinnienie, wypadek drogowy, wyrok sądu rejonowego, zasada in dubio pro reo

Wyrok Sądu Rejonowego jest oficjalnym dokumentem sądowym, w którym zawarte są ustalenia i decyzje sędziego w sprawie danego procesu. Dokument ten ma na celu rozstrzygnięcie sporu między stronami postępowania sądowego oraz określenie skutków prawnych dla stron. Wyrok Sądu Rejonowego może dotyczyć różnych kategorii spraw, takich jak cywilne, karne czy rodzinne. Jest on ważnym elementem systemu sądowego i ma kluczowe znaczenie dla ostatecznego uregulowania sporów prawniczych.

III K 123/23 dnia 15 lutego 2023 r.

WYROK w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej

Sąd Rejonowy w Warszawie w Wydziale Karnym w składzie:

Przewodniczący SSR Anna Kowalska Protokolant Jan Nowak

W obecności Prokuratora Prok. Rejonowej Maria Zielińska

Po rozpoznaniu dnia 20 stycznia 2023 r., 27 stycznia 2023 r., 10 lutego 2023 r., dnia 15 lutego 2023 r. sprawy Adam Wiśniewski ur. dnia 12 marca 1980 r. w Krakowie syna Jana i Marii z.d. Nowak oskarżonego o to, że w dniu 5 stycznia 2023 r. w Warszawie na ul. Marszałkowskiej nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym i spowodował wypadek drogowy w ten sposób, że kierując samochodem "Ford Focus" nr rej. WA12345 nie zachował szczególnej ostrożności zbliżając się do oznaczonego przejścia dl pieszych, nie ustąpił pierwszeństwa i doprowadził do potrącenia prowadzącego na smyczy psa pieszego Piotr Kowalski, przekraczającego jezdnię lewą stroną, który doznał ciężkich obrażeń czaszkowo-mózgowych, które doprowadziły do zgonu w dniu 10 stycznia 2023 r. tj. o przestępstwo z art. 177 § 2 k.k. 1. oskarżonego uniewinnia od zarzucanego mu czynu opisanego powyżej 2. Na podstawie art. 632 pkt 2 k.p.k. kosztami procesu obciąża Skarb Państwa

SSR Anna Kowalska

UZASADNIENIE

W sprawie przeciwko Adamowi Wiśniewskiemu, Sąd ustalił następujący stan faktyczny. W dniu 5 stycznia 2023 r. o godzinie 17:30 oskarżony Adam Wiśniewski jechał samochodem marki Ford Focus o numerze rejestracyjnym WA12345 prawym pasem ruchu ul. Marszałkowskiej w rejonie skrzyżowania z ul. Świętokrzyską w kierunku Al. Jerozolimskich z prędkością nie wyższą niż 50 km/h. Natężenie ruchu było niewielkie, nawierzchnia jezdni była sucha, czysta i płaska, temperatura powietrza wynosiła ok. 5°C, wiał silny wiatr. Adam Wiśniewski tego dnia był na urlopie, wracał właśnie z supermarketu Lidl i nigdzie się nie spieszył. Oskarżony wjechał wolno na skrzyżowanie z ul. Świętokrzyską, przepuścił samochód i kontynuował jazdę. Dojeżdżając do przejścia dla pieszych, oskarżony zauważył w okolicach tegoż przejścia stojącego mężczyznę. Stał on początkowo na znajdującym się obok jezdni trawniku, był z psem. Oskarżony jechał dalej, gdyż nic nie wskazywało na to, iż pokrzywdzony nie przepuści zbliżającego się samochodu. Mijając pokrzywdzonego, oskarżony zauważył, iż Piotr Kowalski niespodziewanie wkracza na jezdnię prosto pod nadjeżdżający samochód. Oskarżony Adam Wiśniewski natychmiast podjął manewry obronne i hamując, odbił w lewo, następnie zatrzymując samochód, niestety nie udało mu się w tej sytuacji uniknąć zderzenia z pieszym. Piotr Kowalski uderzył wyłącznie głową w przód samochodu po jego prawej stronie. Powyższe w połączeniu z uszkodzeniami pojazdu wskazuje, że Piotr Kowalski przekraczał jezdnię będąc mocno pochylony. Pokrzywdzony po uderzeniu leżał na ziemi, na plecach, z zakrwawioną głową. Na miejscu zdarzenia nie było, prócz Adama Wiśniewskiego i pokrzywdzonego, innych bezpośrednich świadków zajścia. W wyniku zderzenia z samochodem oskarżonego, pokrzywdzony odniósł obrażenia ciała w postaci rany tłuczonej głowy, złamania kości skroniowej lewej, stłuczenia mózgu z krwawieniem wewnątrzczaszkowym z następową śpiączką mózgową oraz niedowładem spastycznym lewostronnym, w wyniku czego w dniu 10 stycznia 2023 r. zmarł, nie odzyskawszy przytomności. W chwili śmierci Piotr Kowalski miał 65 lata. Oskarżony Adam Wiśniewski ma obecnie 43 lata. Posiada wykształcenie średnie, pracuje w firmie PKO BP w Warszawie. Jest kochającym ojcem 2 dzieci. Nie był karany za przestępstwa i wykroczenia, nie przebywał w izbie wytrzeźwień.

Sąd ustalił wyżej opisany stan faktyczny na podstawie: - wyjaśnień oskarżonego (k. 2, 5) - zeznań świadków: - Janina Nowak (k. 10 w zw. z k. 12, 15), - częściowo Krzysztof Malinowski (k. 20), - częściowo Anna Wieczorek (k. 25, 30), - częściowo Piotr Jankowski (k. 35) - Maria Kwiatkowska (k. 40) - Tomasz Zawadzki (k. 45) - zeznań Andrzej Wójcik (k. 50) - zgromadzonych i ujawnionych w sprawie dokumentów, a w szczególności: - notatek (k. 5, 10 w zw. z k. 15) - szkicu (k. 20 w zw. z k. 25) - protokołów (k. 30, 35 w zw. z k. 40) - materiału poglądowego (k. 45, 50 w zw. z k. 55 i k. 60) - opinii (k. 65 w zw. z k. 70) - zaświadczeń i pism (k. 75, 80, 85, 90, w zw. z k. 95) - odpisu skróconego aktu zgonu (k. 100 w zw. z k. 105) - informacji o karalności za wykroczenia (k. 110, 115, 120, 125, 130 w zw. z k. 135 i k. 140) - opinii (k. 145, 150 w zw. z k. 155) - pisma z izby wytrzeźwień (k. 160 w zw. z k. 165) - danych z KRS (k. 170, 175, 180, w zw. z k. 185 i k. 190) - opinii (k. 195 w zw. z k. 200) - opinii (k. 205, 210 w zw. z k. 215) Oskarżonemu Adamowi Wiśniewskiemu postawiono zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku drogowego kwalifikując go z art. 177 § 2 k.k. Oskarżony na etapie postępowania przygotowawczego przyznał się do stawianego mu zarzutu i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień. W trakcie postępowania sądowego, oskarżony nie przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia, które stanowiły podstawę ustalenia stanu faktycznego w niniejszej sprawie. Oceniając wskazany dowód Sąd podnosi, że w świetle ustalonych dowodów nie sposób wyjaśnieniom oskarżonego odmówić przymiotu wiarygodności. Jego wyjaśnienia nie pozostają w sprzeczności z innymi dowodami, których Sąd nie zakwestionował. Odnosząc się do kwestii przyznania oskarżonego w toku postępowania przygotowawczego Adam Wiśniewski podniósł, że przyznał się do tego, iż "takie zdarzenie miało miejsce" (k. 2). Sąd nie znalazł żadnych podstaw do kwestionowania wyjaśnień oskarżonego.

Zeznania świadka Janiny Nowak Sąd uznał za wiarygodne, albowiem są logiczne, zborne, a świadek mówi jedynie o faktach znanych mu z własnej obserwacji. Dodać należy, że świadek nie posiada żadnej wiedzy odnośnie przebiegu zdarzenia. Jego zeznania dotyczą przebiegu faktów po zaistnieniu wypadku. Świadek zeznawał według własnej wiedzy, co do topografii miejsca zdarzenia.

Z tych samych przyczyn Sąd nie zakwestionował szczerości zeznań świadków Krzysztofa Malinowskiego i Anny Wieczorek - funkcjonariuszy Policji, którzy brali udział w interwencji na miejscu zdarzenia. Z uwagi na fakt wykonywanego przez świadków zawodu, Sąd uznał, iż nie ma powodu, by zeznawali nieprawdę i w tym zakresie ich zeznania są całkowicie wiarygodne. Sąd nie dopatrzył się żadnych powodów do zakwestionowania zeznań tych świadków. Rozbieżności pomiędzy ich zeznaniami wynikają ze znacznej odległości czasowej od zdarzenia oraz znaczną ilością podobnych spraw. Zresztą świadkowie ci wielokrotnie podkreślali niepamięć szczegółów zdarzenia. Pierwsze ich przesłuchanie nastąpiło przed Sądem. Oskarżyciel bowiem zaniechał przeprowadzenia tychże dowodów w toku postępowania przygotowawczego.

Sąd nie odmówił także przymiotu szczerości zeznaniom świadków Piotra Jankowskiego, Marii Kwiatkowskiej i Tomasza Zawadzkiego - pracowników pogotowia, jednak uczynił to jedynie częściowo, albowiem świadkowie prawdopodobnie z powodu upływu czasu i wielości tego typu zdarzeń, nie pamiętali szczegółów, zwłaszcza ułożenia pokrzywdzonego na miejscu zdarzenia (świadek Piotr Jankowski zeznał, iż pokrzywdzony leżał na jezdni, a jego "głowa była zwrócona w kierunku Al. Jerozolimskich") oraz rodzaju auta oskarżonego (świadek Maria Kwiatkowska podał, iż był to "czerwony samochód kombi"). Ich zeznania nie pozwoliły ustalić jednoznacznie sytuacji zaistniałej po wypadku, a w szczególności ułożenia powypadkowego pokrzywdzonego.

Świadek Andrzej Wójcik zeznał na okoliczność budowy pokrzywdzonego oraz stanu jego zdrowia przed zdarzeniem. Sąd nie podważył tych zeznań, gdyż nie znalazł żadnych podstaw do ich zakwestionowania.

Ujawnione w sprawie dokumenty nie wzbudziły zastrzeżeń Sądu co ich autentyczności i przedstawienia faktów, których dotyczą. Sąd nie znalazł podstaw do zakwestionowania tychże dowodów, w tym opinii (k. 65) zostały one, bowiem sporządzone przez uprawnione podmioty w zakresie ich kompetencji. Ocena opinii sporządzanych przez biegłych z zakresu rekonstrukcji wypadku drogowego zostanie przedstawiona szczegółowo w dalszej części uzasadnienia. W tym miejscu należy tylko zaznaczyć, że Sąd dał całkowitą wiarę opiniom medycznym sporządzonym przez biegłych medyków sądowych i spostrzeżeniom w opinii zawartych, albowiem dokonane są z uwzględnieniem aktualnej wiedzy medycznej i nie budzą wątpliwości co do faktów w nich opisywanych, w szczególności istnieniu związku przyczynowego między potrąceniem pokrzywdzonego przez oskarżonego i odniesionymi wówczas obrażeniami ciała, a późniejszą śmiercią pokrzywdzonego Piotra Kowalskiego wskutek odniesionych ran. Ich rzetelności nie podważyła żadna ze stron w toku całego postępowania.

Sąd zważył, co następuje:

Adam Wiśniewski nie popełnił zarzucanego mu przestępstwa. Świadczą o tym następujące okoliczności. Na wstępie wymagają przedstawienia zasady związane z poruszaniem się pieszych na przejściu dla pieszych i w ich okolicach oraz obowiązujące kierowców zbliżających się do takich miejsc. Jak wynika z art. 4 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (tekst jedn. Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908 z późn. zm.) uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze mają prawo liczyć, że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego, chyba że okoliczności wskazują na możliwość odmiennego ich zachowania. Z kolei art. 13. 1 wskazanej ustawy stanowi, że pieszy, przechodząc przez jezdnię lub torowisko, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3, korzystać z przejścia dla pieszych. Pieszy znajdujący się na tym przejściu ma pierwszeństwo przed pojazdem. Podkreślenia wymaga w szczególności treść normy prawnej zawartej w treści art. 14 pkt 1 lit. a) cytowanej ustawy, z której wynika, że zabrania się wchodzenia na jezdnię bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych.

W żaden sposób nie można podważyć wersji zdarzeń podawanej poprzez oskarżonego. W świetle tychże wyjaśnień oskarżony widział zbliżając się do przejścia dla pieszych pokrzywdzonego, który stał z psem na końcu trawnika, na pasie jezdni wyłączonym z ruchu 2 metry od przejścia dla pieszych. Nagle Piotr Kowalski wtargnął na jezdnię wprost pod przejeżdżający samochód prowadzony przez Adama Wiśniewskiego. Za prawdziwością tej wersji mogą świadczyć następujące fakty. Po pierwsze zrozumiałym jest, że człowiek wychodzący z psem na spacer może znajdować się na trawniku. Logicznym następstwem takiego faktu jest to, iż osoba taka chcąc przekroczyć jezdnię nie idzie w kierunku znajdującego się 2 metry dalej przejścia la pieszych, lecz przekracza jezdnię bezpośrednio z miejsca, z którego opuściła trawnik, tym bardziej, że zaraz za trawnikiem znajdowało się miejsce wyłączone z ruchu zaznaczone na jezdni białymi psami, co w sposób oczywisty może być postrzegane jako naturalne przedłużenie przejścia dla pieszych, bądź jego część. O tym, że uczestnicy ruchu, w tym zwłaszcza piesi jedynie intuicyjnie w takich sytuacjach postrzegają, co jest, a co nie jest przejściem dla pieszych przekonuje Sąd nawet postawa samego oskarżyciela posiłkowego, który mimo wysłuchania biegłych i szczególnym stanem faktycznym związanym właśnie z potrzebą ustalenia tejże definicji nie potrafił w sposób jednoznaczny powyższego określić (k. 220).

Dodać należy, że pokrzywdzony przekraczając jezdnię czuł się pewnie, a to z kilku powodów. W szczególności ruch tego dnia był niewielki, na co wskazuje oskarżony oraz przesłuchani świadkowie. Nadto Piotr Kowalski miejsce, w którym przekraczał jezdnię doskonale znał. Poza tym pokrzywdzony wkraczając na jezdnię mógł być zajęty prowadzeniem psa, którego ciągnął, stąd postawa pochylona Piotra Kowalskiego w chwili wypadku. Powyższe uwiarygodnia podkreślany przez oskarżonego fakt, że pokrzywdzony na jezdnię wtargnął. W tej sytuacji Adam Wiśniewski nie mógł uniknąć wypadku poprzez podjęcie jakichkolwiek działań obronnych. Zaznaczyć należy, że oskarżony poruszał się z niewielką prędkością, która nie przekraczała 50 km/h. Podjęte przez oskarżonego działania obronne były słusznymi z pkt widzenia zasad kierowania pojazdami oraz obowiązujących przepisów. Pokrzywdzony w świetle powyżej zacytowanego przepisu art. 14 nie mógł w sposób nagły wkraczać na jezdnię bezpośrednio przed jadący pojazd, co miało miejsce w niniejszym przypadku. Postępując w ten sposób doprowadził do jego zaistnienia i uniemożliwił oskarżonemu podjęcie jakichkolwiek skutecznych manewrów zmierzających do uniknięcia wypadku. Oskarżony miał wszelkie powody przypuszczać, że stojący poza przejściem dla pieszych człowiek nie wtargnie przed kierowany przez niego samochód. Zachowanie Piotra Kowalskiego w żaden sposób nie wskazywało, że zamierza przekraczać jezdnię przed samochodem Adama Wiśniewskiego.

Powyższe potwierdzają wywody zawarte w treści opinii biegłych. i tak: Jak wynika z uzupełniającej opinii biegłych (k. 220, 225) w chwili omijania pieszy skierował się w stronę samochodu. Kierowca samochodu Ford Focus natychmiast podjął manewr obronny polegający na hamowaniu i próbie ominięcia pieszego przez manewr odbicia w lewo. Nieprzewidywalne zachowanie pieszego wchodzącego na jezdnię przed nadjeżdżającym samochodem, z jego prawej strony uniemożliwiło uniknięcie wypadku. Nadto biegli stwierdzili, że pieszy lewą stroną twarzy i głowy uderzył w dolną część szyby czołowej i przekraczał jezdnię będąc mocno pochylony (k. 230). Nie ma żadnego innego wytłumaczenia postawy pokrzywdzonego, jak przedstawiona powyżej. Nadto fakt ciągnięcia psa i uzyskanie w ten sposób postawy pochylonej jest zgodne z zasadami doświadczenia życiowego. Zważyć także trzeba, że w świetle wskazanej opinii pieszy wkraczając na jezdnię przed nadjeżdżającym pojazdem spowodował zagrożenie w ruchu drogowym. Dla kierującego samochodem Ford Focus zaistniała sytuacja była zaskoczeniem, przez co nie miał możliwości zatrzymania pojazdu przed torem ruchu pieszego. Z kolei jak wynika z treści opinii (k. 235) jest wielce prawdopodobne, że pieszy przed wkroczeniem na jezdnię wcale nie obserwował ruchu pojazdów na jezdni, a jego uwaga skoncentrowana była wyłącznie na piesku, którego prowadził na smyczy. Zachowanie pieszego miało cechy wtargnięcia przed nadjeżdżający samochód. Kierowca samochodu w sytuacji wytworzonej przez pieszego - nie mógł uniknąć potrącenia i nie przyczynił się do zaistnienia wypadku. Do zaistnienia wypadku doprowadził pieszy. Z treści opinii (k. 240, 245) wynika, że pieszy wszedł na bok samochodu (k. 250), tuż przed nadjeżdżającym pojazdem (k. 255). Pieszy stał i nie wykazywał zamiaru wejścia na pas jezdni, po którym poruszał się samochód, a wszedł na ten pas bezpośrednio przed pojazdem, na co wskazuje uderzenie bokiem samochodu (k. 260).

W przedstawionej powyżej możliwe było jedynie uniewinnienie oskarżonego, skoro nie można mu przypisać naruszenia przepisów prawa, w tym w szczególności prawa regulującego sposób kierowania pojazdami. Oskarżony mógł zasadnie przyjmować, że pokrzywdzony nie będzie podejmował manewru przekraczania jezdni przed jego pojazdem. Przyjęcie odmiennych wniosków skutkowałoby koniecznością zatrzymywania się pojazdów przed każdym przejściem dla pieszych, do którego dopiero co zbliżają się piesi. W niniejszej sprawie natomiast nie zostało nawet wykazane, że pokrzywdzony poruszał się po przejściu dla pieszych. Brak jest jakichkolwiek dowodów by podważyć wersję oskarżonego, że na jednię wszedł poza wyznaczonym w tym celu miejscu.

Po drugie podnieść należy, że Sąd będąc zobowiązany do ustalenia prawdy materialnej, czyli rzeczywistego przebiegu zdarzenia podjął niezbędne czynności, w tym także z urzędu celem ustalenia faktów. Pomimo wysłuchania świadków będących na miejscu zdarzenia oraz przeprowadzenia trzech opinii z zakresu kryminalistycznej rekonstrukcji przebiegu zdarzenia nie udało się ustalić jednoznacznie wszystkich okoliczności zdarzenia. Dodać należy, że wykorzystane zostały wszystkie dostępne dowody rzeczowe, natomiast jedynym dowodem osobowym, któremu znany jest przebieg zdarzenia jest oskarżony. Nie było innych bezpośrednich świadków zdarzenia. W szczególności we ocenie biegłych nie można ustalić w sposób pewny miejsca wypadku, miejsca poruszania się pieszego oraz jego położenia powypadkowego w stosunku do osi jezdni. Powyższe okoliczności potwierdzają jedynie zasadność rozstrzygnięcia Sądu i dodatkowo powołane skutkować muszą wydaniem wyroku uniewinniającego. uniewinniającego myśl zasady in dubio pro reo - wszelkie nie dające się usunąć sprzeczności należy rozstrzygać na korzyść oskarżonego (art. 5 § 2 k.p.k.), co stanowi podstawową zasadę postępowania dowodowego. W niniejszej sprawie Sąd także zobligowany był w ten sposób postąpić.

W tym miejscu oceniając wartość dowodową opinii sporządzonych w toku postępowania, dotyczących rekonstrukcji zdarzenia należy podnieść, że ewentualne odmienne wnioski tychże opinii wynikają z niemożliwości ustalenia wskazanych faktów. Zresztą biegli wielokrotnie podkreślali, że w niniejszej sprawie opinii jednoznacznej sporządzić się nie da, w tym sensie, że niemożliwe jest ustalenie rzeczywistego przebiegu zdarzenia w oparciu o zgromadzone dowody. Podnieść należy, że rozbieżności w treści opinii sporządzonej w toku postępowania przygotowawczego oraz uzupełniającą częścią tej opinii wynikają z dysponowaniem przez biegłych w toku postępowania sądowego z szerszego materiału dowodowego, który w sprawie został zgromadzony, a nadto w postępowaniu przygotowawczym został przez biegłych błędnie odczytany protokół.

W tej sytuacji zasadę wyrażoną w treści art. 5 § 2 k.p.k. Sąd dodatkowo powołuje. Konsekwencją uniewinnienia oskarżonego jest obciążenie kosztami procesu Skarbu Państwa, a to na podstawie przepisów powołanych w pkt 2 tenoru wyroku.

SSR Anna Kowalska

Podsumowując, Wyrok Sądu Rejonowego stanowi decyzję sędziego w konkretnej sprawie, mającą skutki prawne dla stron postępowania. Jest to oficjalny dokument sądowy, który kończy dany proces sądowy i wprowadza obowiązujące przepisy prawa. Zawarte w nim ustalenia i rozstrzygnięcia muszą być przestrzegane przez strony postępowania, a ewentualne apelacje lub odwołania należy składać zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa.