Wyrok Sądu Pracy

Prawo

praca

Kategoria

wyrok

Klucze

bezskuteczność roszczenia, komisja dyscyplinarna, naganne zachowanie, porozumienie stron, rozwiązanie umowy o pracę, sprzedaż uczniowi, wyrok sądu pracy

Wyrok Sądu Pracy to oficjalny dokument wydany przez sąd w sprawach dotyczących stosunków pracy. W wyroku określone są prawa i obowiązki stron postępowania oraz uzasadnienie podjętej decyzji. Zazwyczaj wyrok Sądu Pracy stanowi ostateczne rozstrzygnięcie sporu między pracodawcą a pracownikiem.

I C 1234/20                                                          dnia 22 lipca 2023 r.

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Sąd Rejonowy w Krakowie Wydział X Pracy w składzie następującym:

Przewodniczący: SSR Anna Kowalska

Ławnicy: Jan Nowak, Maria Wiśniewska

Protokolant: Piotr Zieliński

po rozpoznaniu w dniu 15 czerwca 2023 r. w Krakowie przy udziale -

sprawy z powództwa: Krystyna Malinowska

przeciwko: Szkoła Podstawowa nr 10 w Krakowie

o ustalenie

oddala powództwo

/-/ Krystyna Malinowska     /-/ SSR Anna Kowalska     /-/ Piotr Zieliński

I C 1234/20

UZASADNIENIE

W pozwie skierowanym do Sądu Rejonowego - Sądu Pracy w Krakowie Krystyna Malinowska wnosiła o uznanie za bezskuteczne rozwiązania umowy o pracę za porozumieniem stron i przywrócenie jej do pracy na dotychczas zajmowane stanowisko w pozwanej Szkole Podstawowej nr 10 w Krakowie. Odwołanie motywowała tym, iż jej podanie o rozwiązanie umowy o pracę zostało przerobione i jest z tego tytułu wszczęte postępowanie karne (pozew 10 maja 2023 r., postanowienie k. 25).

Pozwana w odpowiedzi na pozew jak i w późniejszym procesie wnosiła o oddalenie powództwa w całości (odpowiedź na pozew k. 35, protokół rozprawy k. 50).

Sąd ustalił, co następuje:

W dniu 5 kwietnia 2023 r. powódka sprzedała uczniowi pozwanej szkoły telefon komórkowy za 150 zł. Jej kontrahentem był Adam Kowalski, 11-letni uczeń 5 klasy szkoły podstawowej. Rodzice ucznia powiadomili o tym fakcie dyrekcję szkoły (zeznania Jan Kowalski k. 60, Anna Kowalska k. 70).

W dniu 7 kwietnia 2023 r. dyrektor pozwanej wraz ze swoim zastępcą poprosiły powódkę na rozmowę w celu wyjaśnienia zdarzenia. Powódka potwierdziła fakt sprzedaży telefonu komórkowego małoletniemu uczniowi. Dyrektor pozwanej poinformował powódkę o tym, że wobec jej zachowania będzie musiała wyciągnąć jakieś środki dyscyplinarne tj. napisać wniosek na komisję dyscyplinarną oraz na czym polega zwolnienie dyscyplinarne, iż nie decyduje o losach szkoły, a komisja przy Kuratorium Oświaty w Krakowie. Wobec powyższego powódka zaproponowała, iż zwolni się sama pisząc podanie o rozwiązanie umowy o pracę. Dyrektor pozwanej powiedziała powódce jedynie jakie elementy formalne powinno zawierać takie podanie tj. data, miejsce, adres itd. Powódka wiedziała o jakiej treści podpisywała podanie, nie działała pod wpływem przymusu co do złożenia jak i treści podania. Powódka obawiała się, że jej zachowanie może spowodować rozwiązanie z nią stosunku pracy-dyscyplinarnie (zeznania powódki k. 80, Jan Nowak k. 90).

Telefon komórkowy został zwrócony na prośbę rodziców dziecka, następnego dnia po sprzedaży przez opiekunkę dziecka. Pomimo tego Krystyna Malinowska nie chciała oddać pieniędzy za telefon opiekunce mówiąc, iż je wydała. Gdy w tej sprawie zwróciła się matka dziecka powiedziała jej, że pieniądze ma w banku i odda je dopiero po weekendzie. Powódka oddała pieniądze za telefon dopiero w gabinecie dyrektor szkoły, w dniu 10 kwietnia 2023 r. - ojcu dziecka (pismo k. 100, zeznanie Jan Kowalski k. 110).

Dyrektor pozwanej przychylając się do wniosku z dnia 12 kwietnia 2023 r. na podstawie art. 23 Kodeksu Pracy rozwiązała z nią umowę o pracę z dniem 30 kwietnia 2023 r. (pismo k. 120).

Postępowanie karne w sprawie przerobienia podania powódki zakończyło się umorzeniem postępowania z powodu braku znamion popełnienia czynu zabronionego. Powódka przyznała, że żadnego fałszerstwa nie było (zeznanie powódki k. 130, Jan Nowak k. 140).

Przychód powódki z ostatnich 3 miesięcy zatrudnienia wyniósł 6000 zł (zaświadczenie k. 150).

U powódki Krystyna Malinowska została stwierdzona depresja (decyzja k. 160).

Sąd oparł ustalenia w sprawie na dowodzie z przesłuchania stron i złożonych dokumentach.

Dowód z przesłuchania stron jest w procesie cywilnym dowodem posiłkowym dopuszczonym wtedy, gdy pozostały okoliczności nie wyjaśnione w sprawie. Nie bez znaczenia jest także fakt, iż strony były reprezentowane przez profesjonalnych pełnomocników.

Kodeks Postępowania Cywilnego nakłada na strony obowiązek wskazania dowodów dla stwierdzenia faktów, z których strony wywodzą skutki prawne. Jeśli zaś strona nie przedstawia dowodów-to uznać należy, iż dany fakt nie został wykazany (udowodniony).

Sąd zważył, co następuje:

Powódka jako nauczyciel zatrudniony w publicznej szkole podstawowej podlegała przepisom Karty Nauczyciela.

Już w preambule ww. aktu, ustawodawca dał wyraz szczególnej randze społecznej zawodu nauczyciela. Karta Nauczyciela stanowi m.in., iż nauczyciel obowiązany jest rzetelnie realizować zadania związane z powierzonym mu stanowiskiem oraz podstawowymi funkcjami szkoły: dydaktyczną, wychowawczą i opiekuńczą, wspierać każdego ucznia w jego rozwoju, dbać o kształtowanie u uczniów postaw moralnych i obywatelskich. W Karcie Nauczyciela wśród wymagań stawianych stanowisku nauczyciela wymienione jest przestrzeganie podstawowych zasad moralnych.

Powódka była nauczycielem mianowanym. Przy nadawaniu stopnia nauczyciela mianowanego musiała złożyć ślubowanie według roty: "Ślubuję rzetelnie pełnić mą powinność nauczyciela wychowawcy i opiekuna młodzieży, dążyć do pełni rozwoju osobowości ucznia i własnej, kształcić młode pokolenie w duchu umiłowania Ojczyzny, tradycji narodowych, poszanowania Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej".

W tym stanie prawnym jej zachowanie, będące podłożem całej sprawy pozostaje w sprzeczności ze stanowiskiem przez nią zajmowanym.

W ocenie Sądu zachowanie powódki było naganne. Sprzedaż telefonu komórkowego za 150 zł 11-letniemu uczniowi szkoły pokazała, iż powódka nie ma predyspozycji i nie powinna zawodu nauczyciela wykonywać.

Powódka-nauczyciel wykorzystała naiwność małoletniego dziecka-osoby nie mającej rozeznania co do dokonywanej czynności. Powódka wiedziała, iż osoba taka nie miała zdolności do czynności prawnych. Nie mają jej bowiem osoby, które nie ukończyły 18 lat (Kodeks Cywilny). Zgodnie z Kodeksem Cywilnym czynność prawna dokonana przez osobę, która nie ma zdolności do czynności prawnych jest nieważna.

Opiekunka dziecka zwróciła powódce telefon komórkowy nazajutrz po sprzedaży. Mimo tego powódka widocznie chciała pieniądze uzyskane od dziecka ze sprzedaży telefonu komórkowego zatrzymać. Najpierw powiedziała opiekunce dziecka, że je wydała, następnie matce dziecka, że odda za tydzień, gdyż ma je w banku. Pieniądze powódka oddała dopiero w gabinecie dyrektor szkoły-ojcu dziecka. Potwierdzeniem powyższego są zarówno zeznania powódki jak i dyrektor szkoły oraz dokument prywatny-pismo ojca dziecka, w którym opisał całą sytuację.

Z powódką stosunek pracy uległ rozwiązaniu na mocy porozumienia stron (Kodeks Pracy), z dniem 30 kwietnia 2023 r. Taki sposób ustanie stosunku pracy przewiduje ustawa i strony z niego skorzystały. Rozwiązanie stosunku pracy było dokonane z uwzględnieniem wymogów formalnych.

W ocenie Sądu Rejonowego, również od strony materialnej rozwiązanie stosunku pracy z powódką było prawidłowe.

Powódka nie działała pod wpływem przymusu co do konieczności napisania podania o rozwiązanie umowy o pracę. Została poinformowana przez dyrektora, iż jej zachowanie było naganne-wobec czego dyrektor będzie musiał wystąpić z odpowiednim wnioskiem o ukaranie do komisji dyscyplinarnej. Było to właściwe zachowanie zwierzchnika nauczyciela. Jednocześnie dyrektor placówki poinformowała powódkę, iż nie ona zwalnia nauczycieli lecz komisja dyscyplinarna.

Sąd dał w pełni wiarę dyrektor pozwanej w zakresie okoliczności towarzyszących składanemu oświadczeniu woli powódki. Twierdzenie to bowiem wyraźnie wynika z art. 75 Karty Nauczyciela, który to przepis powódka winna znać. Powyższy przepis stanowi katalog kar dyscyplinarnych dla nauczycieli. Są tam ujęte zarówno nagana, zwolnienie z pracy jak i pozbawienie prawa do wykonywania zawodu nauczyciela. Kary te wymierza komisja dyscyplinarna przy Kuratorium Oświaty dla nauczycieli wszystkich szkół na terenie województwa małopolskiego (art. 87 Karty Nauczyciela).

Poinformowanie pracownika przez przełożonego o negatywnej ocenie samowolnego działania tego pracownika i wskazanie na możliwe konsekwencje prawne, w tym uprzedzenie pracownika, że jego czyn może być uznany za dający podstawę do zwolnienia bez wypowiedzenia, nie stanowi bezprawnej groźby w rozumieniu art. 86 Kodeksu Cywilnego (wyrok SN z 10.10.2002 r., I PKN 480/01).

Ustalone w sprawie okoliczności nie pozwalają przyjąć, że powódka złożyła oświadczenie woli z dnia 12 kwietnia 2023 r. zawierające wniosek o rozwiązanie umowy o pracę za porozumieniem stron pod wpływem bezprawnej groźby. Pracodawcy przysługiwało prawo oceny zachowania pracownika nienależycie wywiązującego się ze swoich obowiązków. Powódka mogła się obawiać, że komisja dyscyplinarna orzecze wobec niej zwolnienie z pracy, zaproponowała więc rozwiązanie umowy za porozumieniem stron - "że się sama zwolni".

Zdaniem Sądu Pracy w sprawie nie zaistniała żadna z przesłanek, o której mowa w art. 86 Kodeksu Cywilnego. Z całą pewnością wytłumaczenie pracodawcy, iż postępowanie pracownika było naganne oraz, że złoży wniosek o ukaranie do komisji dyscyplinarnej nie nosi cechy bezprawności-stanowi więc działanie zgodne z prawem. Nie może też być mowy o zastraszeniu powódki i zmuszeniu do napisania podania o rozwiązanie umowy o pracę na mocy porozumienia stron. Powódka wiedziała jakie podanie sporządza i podpisuje. Strona pozwana wyraziła zgodę na wniosek pracownika na rozwiązanie umowy o pracę za porozumieniem stron. Był to sposób rozwiązania korzystny, jeśli się weźmie pod uwagę, iż orzeczenie komisji dyscyplinarnej mogło być surowsze.

Nie bez znaczenia jest fakt, iż jedyną okolicznością wskazaną przez powódkę w pozwie przemawiającą za wadliwością rozwiązania umowy o pracę było przerobienie jej podania. W pozwie nie było mowy o groźbie bezprawnej, która skłoniła powódkę do napisania oznaczonego oświadczenia woli.

W tym stanie Sąd Pracy uznał za niewiarygodne twierdzenie powódki, iż została zmuszona do złożenia oznaczonego oświadczenia woli.

Ze zdenerwowania pracownicy w chwili składania przez nią oświadczenia woli o rozwiązanie przez nią oświadczenia woli o rozwiązanie umowy o pracę na mocy porozumienia stron nie można wywodzić braku możliwości świadomego i swobodnego podjęcia takiej decyzji. Brak jest również podstaw do przyjęcia, że powódka składając oświadczenie woli działała pod wpływem błędu co do treści czynności prawnej.

Nie można uznać za bezprawną groźbę działanie pracodawcy, który wskazuje na możliwość rozwiązania stosunku pracy. Jako groźbę bezprawną należałoby kwalifikować nie tylko zachowanie sprzeczne z przepisami prawa pracy, lecz także sprzeczne z zasadami współżycia społecznego (wyrok SN z 26.10.1999 r., I PKN 313/99).

Powódka żądała uznania za bezskuteczne rozwiązania umowy o pracę na mocy porozumienia stron i przeniesienia jej w stan nieczynny z dniem 1 maja 2023 r. W przypadku uwzględnienia powództwa nie dość, że pracodawca musiałby skorygować świadectwo pracy, to jeszcze wypłacić powódce wynagrodzenie. Wynika to z art. 22 Karty Nauczyciela-nauczyciel przeniesiony w stan nieczynny zachowuje prawo do wynagrodzenia oraz innych świadczeń pracowniczych do czasu rozwiązania stosunku pracy. Stosunek pracy nauczyciela wygasa z mocy prawa z upływem 3 miesięcy okresu pozostawania w stanie nieczynnym. Powódka byłaby więc odsunięta od zawodu, ale otrzymałaby wynagrodzenie.

Zdaniem Sądu Rejonowego to rozstrzygnięcie pozostawałoby w niezgodności z zasadami współżycia społecznego (zasadą słuszności, uczciwości). Zachowanie powódki będące tłem rozwiązania umowy o pracę zostałoby niejako nagrodzone - co nie może się ostać. Powódka ma ustalone prawo do zasiłku dla bezrobotnych. Podnoszone przez nią kłopoty rodzinne, majątkowe nie mają w niniejszej sprawie znaczenia. W orzecznictwie sądowym przyjmuje się, że na zasady współżycia społecznego może w zasadzie powoływać się tylko ten, kto sam swego prawa nie nadużywa.

Powódka miała udzieloną pomoc prawną w postaci adwokata z urzędu (postanowienie k. 170).

Zgodnie z art. 113 ust. 4 ustawy prawo o adwokaturze wniosek o przyznanie kosztów nieopłaconej pomocy prawnej powinien zawierać oświadczenie, że opłaty nie zostały zapłacone w całości lub w części.

Takowy wniosek nie pojawił się przed zamknięciem rozprawy bezpośrednio poprzedzającej wydanie orzeczenia, ani w protokole, ani w pismach składanych do sprawy. W tej sytuacji roszczenie o zwrot kosztów wygasa (art. 113 ust. 5 ustawy prawo o adwokaturze).

Sąd Rejonowy podziela pogląd wyrażony w postanowieniu S.N. z dnia 24.06.2004 r., II CZ 75/04, że wniosek adwokata ustanowionego dla strony zwolnionej od kosztów sądowych w całości lub w części, o zasądzenie od Skarbu Państwa kosztów nie opłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu, nie zawierający oświadczenia, że żądane koszty, nie zostały zapłacone w całości lub w części, podlega oddaleniu, jako nie uzasadniony.

Z tych względów orzeczono jak w sentencji wyroku.

/-/ SSR Anna Kowalska

Podsumowując, wyrok Sądu Pracy jest kluczowym dokumentem formalizującym rozstrzygnięcie sporu dotyczącego pracy. Jego treść precyzyjnie określa prawa i obowiązki stron oraz uzasadnienie podjętej decyzji. Jest wiążący dla obu stron postępowania i wymaga rzetelnego wykonania zapisów.